sobota, 26 stycznia 2013

Nie poz­wa­laj mi w pół od­dechu wyjść, wyk­rzyk­ni­kiem strasz, cof­nij mnie spod drzwi.

-K. Nosowska

Względnie wolny dzień. Pełny pościeli do późnego przedpołudnia. Zima srebrząca się skrząca śniegiem i zamarznięta wodą skrząca się słońcem. Krzyczące mewy.Stos luźniejszych i tych mniej luźnych propozycji. Kubek z kawą.Leniwe śniadanie. Kolejna mewa przelatująca za oknem. Tworzę notatki już do sesji letniej.

I robię rzeczy zupełnie do mnie niepodobne. Niespodziewałabym się.Mówię. Wychodzę. Czyjeś ramiona okazują się zbyt kuszące. A dywan idealny by plamić go winem. Wieczory i noce są takie długie. Otwieram wino siedząc na dywanie. A wino jest takie winne. Czuje się winnie. Czujesz się winnie winnej plamie na sercu dywanie ?

Butelka wysuwa się z rąk.Ktoś jak zwykle mnie wyręcza. Wracamy do punktu wyjścia. Nigdy nie nauczę się otwierać wina choć obiecałeś mnie nauczyć. Przewrotność losu. Nie powinno mnie tu być. Zastanawiam się jak się tu znalazłam. Choć kroki znam na pamięć. Nocą ta sama droga wygląda zupełnie inaczej.Problem tkwi w tym,że nie jesteśmy już dziećmi.Nie powinno się dwa razy wchodzić do tej samej rzeki. A do morza? Ile razy można wejść do tego samego morza? Morze zamarza. W jakiej temperaturze zamarznie wino?

Znowu noc mnie woła. Bezchmurna. Księżycowa. Z gwiazdą na niebie. Tylko ja mogłam wpaść by nocą iść na molo. I mieć tak genialne pomysły. Zimne powietrze rozgrzewa Nasz śmiech do upadłego.Podmuch lodowatego nie ostudza zapału. Morze huczy. Molo zamarza.Mróz szczypie policzki. Jestem trzeźwa. Jestem za trzeźwa na imprezę w sopockich klubach.
- A szkoda?
- Może 


The drinking never stops because the drink absolve our sins...

Przeplatają się dwa dni.Dni dwóch,dni kolejnych wieczorów noce.
Co przyniesiecie?Dziś wrócę. Jutro zostanę w domu?
A jutro? Jutro wrócę. Marne obietnice.



19 komentarzy:

  1. sesja letnia już w Twojej głowie?;)poważne podejście:)

    śliczna ta kawa!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. no tak...nie możemy dwa razy wejść do tej samej rzeki, ale nie zmienia to faktu że woda nadal jest wodą, a nogi nogami;)

    OdpowiedzUsuń
  3. marne obietnice, a juz zwłaszcza obietnice francuskich chłopców. choć polscy nie lepsi...

    OdpowiedzUsuń
  4. przeczytałam całego twojego bloga, słodzić nie lubię, ale powiem tylko, że bardzo lubię cię czytać i zawsze czekam na kolejnego posta ;) na sesję letnią? to zimowa już zdana ? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. może spróbuj zasady: miej wy***bane, a będzie Ci dane, w relacjach damsko-męskich często się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, podoba mi się taka zasada! Olala, pasuje do Ciebie ;)))

      Buzi :*

      Usuń
    2. A co jeśli nie chcę by było mi dane?

      Uściski :*

      Usuń
    3. no to jesteś chyba na dobrej drodze ? ;)
      :*

      Usuń
    4. trafna zasada:) i zwykle skuteczna:)

      Usuń
  6. Pozdrawiam Olcia , bedzie dobrze, tak mówisz?

    OdpowiedzUsuń
  7. Na fiolkowym jedzeniu już nie będzie o jedzeniu ?
    Czy masz taką pauzę ? Teraz to bardziej" fiolkowe rozwody nad życiem :) "
    Tak pytam, wiem że pałasz nienawiścią do jak to mówisz "Anonimków"
    ale ja jestem ciekawa i tyle :)
    pozdrawiam Olu ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bo anonimowi użytkownicy potrafią zaleźć za skórę pytaniami i mejlami. Jeżeli ktoś zaczyna pytać o objetość Twojej miski z owsianką,dawać Ci porady i zadawać pytania na które odpowiadam po pijaku najbliższym-przeginają pałę.

      Jadłospisów na pewno nie będzie.
      A o jedzeniu? Mam taki plan...ALE póki co to fiolkowe jęczenie/rozwodzenie się/marudzenie/zachwycanie się życiem. Brak czasu na dłuższe teksty i brak koncepcji jak ując to co mi chodzi po głowie i jaki mam stosunek do jedzenia. :)

      Usuń
    2. :) też fajnie ! a fiolkowe jęczenie - idealna nazwa na bloga :)
      a mogę jeszcze spytać dlaczego taka zmiana ??
      bo rozumiem że wcześniej nie pisałaś tutaj swych jadłospisów w celu redukcji wagi, nie ? Tylko by jeść regularnie i mieć wgląd w to.
      A teraz dlaczego taka zmiana tematu ?

      Usuń
    3. Bo tak. Nie mam ochoty i siły walczyć z anonimowymi wiatrakami karmiącymi się moimi jadłospisami, pytaniami z księżyca wziętymi, och dzisiaj malutko, a dzisiaj za dużo,kanapka z bufetu no nieeeet, tu nie tak, to nie tak, zupa wieczorem oh noł ma węglowodany leo why choć to mój jedyny ciepły posiłek,bo w dzień czasami nie mam czasu na coś porządnego..Nie wspominajac o braku czasu na zdjęcia bo większość posiłków jem w biegu,nie w mieszkaniu... Tak więc zdecydowanie publikowaniu jadłospisów mówię NIE. I chcę nawet usunąć poprzednie tylko kurka wodna czasu brak.4
      Być może jakiś jadłospis pojawi się w akcji:Moje codzienne jadłospisy aczkolwiek wątpie.


      A teraz idę pić wino.
      Miłego wieczoru!

      Usuń
  8. lubię wino na dywanie i molo nocą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hyyyy kawa wygląda przeeeesmacznie. Chyba padło już gdzieś pytanie jak ją robisz, ale ponawiam je :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wsypuje ilość kawy której pożądam.
      Czasami dodaje cynamon,kardamon, szczypte kakao czy przyprawy do piernika.
      Zalewam wrzątkiem.
      Dolewam mleka.

      Ot cała filozofia. Szybko byleby się kawy napić!

      Usuń

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - lubię wiedzieć kto mnie odwiedza i komentuje :)