piątek, 4 stycznia 2013

"Nie używaj mężczyzn, żeby dostać od życia tego, co pragniesz. Zdobądź to sama!"

-Helen Gurley Brown

Nie ma to jak wstać ciemną nocą o świcie porozmawiać z własną jaźnią(-nie nie proszę nie! nieeee tam na zewnątrz jest zimno, -ale tam jest kawa, -nie nie zimnooo spaaać podusiaaa, -ale taaam jest kawa -Olala nosz kurfa wstaawaj),zwlec się z łóżeczka...

Ooo telefon Tak A. już wstałam, nie nie zasnę siedzę na podłodze, tak wiem,że z podłogi do łóżka jest bliska droga...polunatykować by zrobić kawę pod czujnym spojrzeniem współlokatorki,wstawienia kaszy jaglanej na mały gaz,zabarykadować się w łazience i chcieć upozorować własne porwanie przez prysznic(problem następuje gdy układasz treść okupu i orientujesz się,że nie masz czym i jak zapisać żądań...No i kwestia zasadnicza: należałoby przecież wyjść spod prysznica ale jak by to zrobić bez wyłażenia z porannej pętli czasu...hmm)

Dokonać chwalebnego czynu wypełznięcia spod prysznica i uprasowania koszuli, wyjścia,wyratowania śniadania od przypalenia i trafiania łyżką w odpowiedni otwór gębowy a nie na ziemię, stół, bluzkę,ogarnięcia wiadomości z nocy i dnia poprzedniego,zrobienia drugiego śniadania na wykład i kawy w termos, doprowadzenia się do jako takiego wyglądu by nie straszyć ludzi tak bardzo(lecz tylko troszkę)  i dojść do etapu gdy już zamiast: Życie jest zue i Kawyyyyyyyyy! mówię do współmieszkańców: Miłego dnia z uśmiechem a nie spojrzeniem seryjnego zabójcy różowych puchatych króliczków.

Jeszcze chwila, jedno spojrzenie na facebooka i....WYKŁAD ODWOŁANY.

F....falafelki! Motyla rąsia! Na gacie Merlina! Na Teukatesa o co ja wstawałam?!

*żeby zepsuć mi dzień ćwiczeń popołudniowych też nie było...a chciałam się poobijać na wydziale! Plany przejmowania władzy nad światem muszą poczekać na kolejny poranny wykład  :( *

Takie tam znalezione garfieldowe. Tak wyglądałam rano!

39 komentarzy:

  1. O rety, jak ja nie lubię zwlekać się z łóżka i dowiadywać się, że robiłam to na marne! Ale cóż, niestety bywa..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa bywa! Ale przynajmniej poszłam na dobrą kawę dzisiaj by sobie dzień osłodzić :D

      Usuń
  2. Czemu zrobiłaś nieskończoną pętle w ostatnim zdaniu :p?

    To dorzuć sobie, że ja się zwlekając z łóżka o nieludzkiej porze zostawiam w tym łóżku ciepłego drugiego człowieka, do którego można by się poprzytulać. Ale najgorsze jest to, że ten drugi człowiek może sobie pospać jeszcze kolejne 3 godzinki :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możnaby go obudzić w sumie...z racji eeee umilenia mu poranku Twoim widokiem!

      Usuń
  3. Co się odwlecze, to nie uciecze. Tymczasem do następnego wykładu proponuję stworzyć armię walecznych uruk-hai, które są zdolne do funkcjonowania za dnia. W przeciwieństwie do mnie po nocy z pasożytami.
    Chyba zacznę robić kawę na wodzie butelkowanej, bo warszawska kranówa potrafi zepsuć wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam takie te filtry do wody. Finansowo wyjdzie porównywalnie co woda butelkowana :p

      Usuń
    2. Bydgoska kranówa jest gorsza.. Chyba zacznę wozić z Tcz. ;D

      Usuń
    3. Nie mam zdania na temat gdańskiej kranówki
      Widocznie albo jest w miarę albo jestem totalny menel studencki i wypije wszystko!

      z uruk hai problemem by było,że byłyby nocnymi markami jak ja! idę o zakład :( I jeszcze bym z nimi rozrabiała zamiast się uczyć!

      Usuń
    4. poznańska kranówa ma dużo kamienia ;/

      Usuń
  4. Przypomniałaś mi, że kawy dzisiaj nie piłam. Szok!. Jak ja żyję?xD.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie nadrób
      Naczelny kawosz
      olala

      Usuń
  5. wyjście rano spod ciepłego prysznica jest okropnie trudne i smutne... :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja traumatyczne przeżycia codziennego poranka
      kolejnym jest brak mleka do kawy

      choć gorszym pójście na wykład którego nie ma
      pozdrawiam część mojego rocznika wydziałowego ♥

      Usuń
  6. lubię te chwile, kiedy wykład jest odwołany. nie lubię wychodzić rano spod prysznica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ♥ tyle ugrać-półtorej godziny by móc się...uczyć te półtorej godziny!

      chciałam iść na ten wykład bo doktor robi egzamin z tego co nam wykłada,a podręcznik jest zmarginalizowany doszczętnie...

      Usuń
  7. Nie wiem, jak można zacząć dzień bez kawy :O Ja zawsze jak mam juz połowę słoika to lecę po następny, żeby przypadkiem nie zabrakło :D Moja mama twierdzi, że ja i tata powinniśmy się leczyć, bo pijemy ją litrami ^^


    Haha, chciałabym Cię mieć za współlokatorkę, czuję, że bym się nie nudziła ;>

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie powoli zaczynam widać poranne tradycje mamy, która pije 3 kawy rano ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Da radę da. Na kacu się nie kawkuje wtedy się myśli o zimniutkich napojach gazowanych, wodzie i maślance i innych takich tam płynnych...W innych przypadkach dzień bez kawy dniem straconym ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam czytać Twoje posty, zwykły dzień, niby nic, a wywołuje uśmiech na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach, te studenckie poranki... ach, ta kawa, jak to możliwe, że wypiłam dziś tylko jedną?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie piłam seriously! Było ciężko z racji nocnego markowania.
      Napraaawdę!

      Usuń
  12. Ej, to nie sprawiedliwe. Ja musiałam się zwlec z łóżka tylko po to, żeby na angielskim po raz 20 oglądać Love Actually o ÓSMEJ RANO W PIĄTEK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak poranny wykład z legalistą :D
      On był już zazwyczaj 15minut wcześniej na sali...a spróbowałabyś się MINUTĘ spóźnić-zaraz komentarz,że pracujesz sobie na pytania na egzamin takim karygodnym zachowaniem xD

      Pocieszyć Cię hmmm miałam takie ćwiczenia na których w piątki i środy co dwa tygodnie byłam...po prostu byłam i pomijając część gdy robiłam sobie jakieś jaja lub gadałam głupoty-nie pamiętam co się dziauo! :<

      Usuń
    2. I feel it in my fingers...

      Usuń
    3. I feel it in my toes...

      Usuń
  13. Ach, Ci wykładowcy :D Oni wiedzą kiedy dać znać, że wykład odwołany! Ich ulubiona pora to 4-5 nad ranem (oni nie śpią!?!?!?!) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie śpią bo studenci do nich dzwonia i pytają
      -Śpiiisz?!
      -Mphm
      -No własnie panie psorze a my się kur....teczka uczymy!

      Usuń
  14. O żesz, a ja się obijam jeszcze w domu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo. :D Dopiero jutro wracam do akademika i już obiecuję sobie wreszcie zabrać się do roboty! :D
      A co do polskiego powiem Ci, że ja i miałam jego imitację, ha! Bynajmniej ostatnio wymagano ode mnie napisania eseju (!), katastrofa totalna. :D

      Usuń
  15. O kurcze to już nie wiadomo czy się cieszyć z tego wolnego czy nie...;/zonk, ja jeszcze dziś leniuchuję, kawkę popijam, odpoczywaj do poniedziałku:*

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej Olala!
    Nawet nie wiesz jak dziwną drogą do Ciebie trafiłam. Po chwili dopiero się połapałam, ze to Ty zostawiłaś u mnie komencia pod postem o blogach ED. I cóż dziś widzą moje oczy? Twoje manifesto odnośnie masła orzechowego, który to manifest dalece wyprzedził moją skromną wypocinkową notkę.
    Kłaniam Ci się w pas. Oczywiście zostaje czytelnikiem obserwującym Cię bacznie i do poczytania! Jak miło się spotkać/poznać. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego w nowym roku, Mar

    OdpowiedzUsuń
  17. kto rano wstaje... ten się nie wysypia ;) nie wiem co ze mną jest nie tak, ale ja po trzeciej kawie z rzędu dostałabym palpitacji serca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha, z tymi banerkami do akcji słoiczkowej zaszalałaś, wszystkie są takie inne! nie mogłabym się zdecydować ;)

      Usuń
  18. uwielbiam sikac ze smiechu z Twoich notek, masz genialny styl pisania, potrafisz mmnie- zlodowaconą skałę pogrązoną ostatnimi czasy w wiecznych łzach- rozbawić . Gratulejszyn <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie płacz kochanie-przecież Ciebie też kocham i Cię spije.
      Kwestia czasu. Skończę miesiąc trzeźwości i wyegzekwuje te karniaki!
      :*

      Usuń
  19. jesteś świetna :) z tego co widzę nawet o świcie (w środku nocy ;) ) nie opuszcza Cię poczucie humoru:D

    OdpowiedzUsuń

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - lubię wiedzieć kto mnie odwiedza i komentuje :)