wtorek, 17 września 2013

"Książka, której nikt nie czytał, postanowiła przeczytać się sama. Usiadła przeto wygodnie w fotelu, otworzyła się i przewracając kartkę za kartką pogrążyła się w lekturze. A lektura była tak emocjonująca, że książka nie mogła przezwyciężyć ciekawości i zerknęła na zakończenie. Lecz - o zgrozo! - dwóch ostatnich kartek nie było. Pozostały tylko strzępy noszące ślad drobnych zębów myszy. Przypomniała sobie książka, że istotnie, po nocach coś ją gryzło."

autor:Wisława Szymborska


Projekt śniadanie. Dzień 3.
Edycja 2

Plastry cytryny zalane ciepłą przegotowaną wodą. Ze startym imbirem(wielkości gdzieś centymetra kwadratowego) Z miodem lipowym powoli rozpuszczanym przez ciepłą wodę-nie zabijany wrzątkiem(!). Zapomniałam o cynamonie. Bywa. Te pestki w cytrynie mnie denerwują.


Teresa Torańska:My,Oni,Ja.