niedziela, 20 października 2013

"Ze schyłku sierpnia na wrzesień - zaczęło się zdmuchnięty połową października zamykam się w sobie i znikam wśród wzruszeń i wśród uniesień znów niegościnnie niesie mnie jesień..."Adam Ponichtera

Mówi się,że praca biurowa,praca naukowa-sama nauka - to praca niemęcząca. Stosunkowo dobra. niewymagająca fizycznie. Tylko jedna kwestia mi tutaj nie pasuje. Skoro ta cała nauka jest tak prosta-to dlaczego zaczynam ją świeżo wyprasowana, a kończę z mankietami wywiniętymi do łokci,rozpiętymi dwoma guzikami koszuli, kosmykami włosów daleko poza reżimem wsuwek i prawie pustą półtoralitrową butelką wody? I obserwując wokół-jakoś się nie różnie od większości ludzi. Choć może-kolega z lewej trochę przesadził- kupując zamiast zwyczajnych stoperów-nauszniki przeciwhałasowe w pobliskiej castoramie.

Projekt śniadanie. Dzień 22
Edycja 2

Sobotnie śniadanie to miodowy migdałowy batonik.Z przypadku,bo pokątnie dorwany w pobliskim Lidlu poza greckim tygodniem. I migdałowe kakao choć prędzej mu do kakao z łyżką amaretto i miodu. Z resztką stopionej czekolady i odrobiną soku z cytryny.Na mleku migdałowym.

Projekt śniadanie. Dzień 23
Edycja 2
Niedziela przyszła trochę za wcześnie. Piątek minął na użalaniu się melancholii rozwiązywania sercowych problemów. Sobota na ożywionym nadrabianiu straconego tygodnia. Niedziela? Alę jak to,już?Nic nie wspominając tak o sobie przyszłaś, a ja nie mam już znowu wiśni,ani nawet mleka. Nie zrobiłam zakupów. Cytryny się skończyły i jak ja Ci zrobię tak bardzo wyczekiwaną miskę owsianki? No nie zrobię. Racja. Za oknem mgła i gdybym wyszła tylko z ciepłego mieszkania,z w miarę ciepłej windy,z chłodnej klatki schodowej-zgubiłabym się.
Słodkie migdały znów ratują mi cztery litery żołądek. Tym razem w towarzystwie ciepłej wody z cytryną i imbirem.

8 komentarzy:

  1. uwielbiam go <3
    mała głowa do góry!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry? W sumie migdałowy, musiał być dobry ;)
    Nie znikaj, jesień jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Praca biurowa, nauka - niemęcząca fizycznie?
    Ach te podziały. Umysłowi vs fizyczni.
    Nauka dawno dowiodła, że nauka (sic!) jest cholernie wyczerpująca, niekiedy bardziej od przerzucania ton węgla.

    A wiesz, że od jutra cytryny w promocji w Biedronce?:)
    I chociaż piszesz tajemniczo, i chociaż na pewno nie wiem o co do końca chodzi w Twojej notce, to i tak zawsze MUSZĘ wtrącić swoje pięć groszy, taka jestem:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię gdy sie wtrącasz:) no to wycieczka do biedronki - bez cytryn nie ma życia u mnie w kuchni;)

      Usuń
    2. Chyba kierowała mną zazdrość o nauszniki kolegi z castoramy...xD :*

      Usuń
  4. Bejbe , kąciki ust w gore ! Słońce jest jupi !

    OdpowiedzUsuń
  5. Buziaki Olcia, miło że wpadłas na chwile do mnie :-)

    OdpowiedzUsuń

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - lubię wiedzieć kto mnie odwiedza i komentuje :)