poniedziałek, 16 grudnia 2013

- Cześć kochanie, jak się miewasz? - Poruszam się w pozycji wyprostowanej i oddycham. Stephen King

Nie. Bo nie. Bo grudzień i listopad to nie to samo. Listopad ukryty za pozmianowoczasową ciemnością, ledwie zauważalny w blasku zniczy i pochmurnej aury. Spowity we mgle. Spokojny. Skromny. Melancholijny.Prowadzi mnie za rękę przez kolejne tajemnicze uśmiechy i mroczne zakamarki jesieni.Intryguje.Cały w wietrze, deszczu i różnych odcieniach szarości. Zimny choć nie lodowaty. Cichy. Pozwala na chwilę zadumy i śmiechu podczas biegu by zdążyć na ostatni dzienny tramwaj do domu...

Grudzień jest bezwstydny. Przyspiesza niemiłosiernie już wraz z pierwszymi jego godzinami.Wybucha złotem,srebrem,czerwienią i zielenią. Kolejnymi prezentami i rozgardiaszem. Głośnym śmiechem Mikołaja z parkingu Galerii Handlowej. Kolędami. Wymagający. Męczący.Ale i szalony. Bardzo terminowy.Musi dostać to co najlepsze.Nie uznaje kompromisów. Kochasz lub nienawidzisz. Wpadasz w wir grudniomanii albo jesteś uważany za Grincha. W efekcie niedosypiasz. I się stresujesz. Wszystko musisz zrobić przed świętami. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik kolokwia,prezenty,zakupy,projekty.

Tak bardzo kontrastuje z moim listopadem. Kiedy nic nie muszę. Za bardzo. Listopadowe dzieci tak po prostu mają. Wolą listopad. Sorry grudniu.Idź już sobie.



Podupadły projekt śniadanie.
Śniadania jem normalne. Jak na warunki mojego wydziału. Banan,ciastka,kawa. Energetycznie.


Ktoś uczy się szwedzkiego? 
Zachwycona <3

5 komentarzy:

  1. O hej, miałam dziś pisać u Ciebie, że puk puk i czy się przeprosiłaś z grudniowymi porankami ? Widzę jednak że tu konflikt jest głębszy, ale powiem Ci że zbliża sie taki okres, jest już tuż tuż za drzwiami, dzięki któremu grudzień może odkupić swoje winy ;) i jestem bardziej niż pewna że wkrótce między Wami zaiskrzy ;) buziak i trzymaj się ciepło ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. jak możesz mi to robić... te ciastka!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego wynika, że jako urodzona w kwietniu, zatem wiosną - powinnam wiosnę lubić, a jej szczerze nienawidzę.

    Grudzień jest hałaśliwy, to fakt.
    Ale przepadam za nim, chociaż za wyżej wspomnianą wiosną nie przepadam, właśnie z uwagi nan jej hałaśliwość, jak wszystko niby się budzi ze snu, słońce, ptaszki, kwiatki... banał, najbanalniejszy banał świata. Listopad jest tajemniczy, jak cała jesień. Chmurny, dumny, mroczny, zamglony, zgubiony pośród ciemności, mroźnej mżawki, zaparowanych szyb...

    Ale grudzień to święta, a jeśli ktoś kocha święta (a Ty?), to grudzień musi lubić. Chyba, że atmosfera świąt drażni, wtedy cały grudzień jest do kitu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie idź, nie idź, jestem zdecydowanie grudniomaniaczką :P Mógłby być co dwa miesiące. Zamiennie z listopadem ;)
    I kocham Stefcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i zapomniałam zapytać, z czym ciacha?:>

      Usuń

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - lubię wiedzieć kto mnie odwiedza i komentuje :)