niedziela, 8 grudnia 2013

Śniadanie u dietetyka.

Niektóre śniadania jada się w naprawdę dobrym towarzystwie,ale dziwnym otoczeniu.
Albo się ich nie jada...To zależy.

Z Kate i Siaśką. Bo Piotrek poszedł Nas zdradzać...

9 komentarzy:

  1. mój "nowoczesny niewidzialny stół"

    OdpowiedzUsuń
  2. choć jedno ciastko zostało? następny przystanek- Warszawa, wiecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydujcie się. No nie rozdwoje się!
      I proszę zaczarujcie PKP by były mniejsze opóźnienia :D

      Usuń
  3. Czy ja dobrze widzę? Żubrówka? O nie nie nie, tylko nie to ! Mój romans z tym trunkiem skończył się półtora roku temu, gdy po nocy picia tego klasyku, umarłam, odpłynęłam, skonałam, a day after był najgorszym dniem mojego życia.. Never ever ;P

    OdpowiedzUsuń

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - lubię wiedzieć kto mnie odwiedza i komentuje :)