sobota, 18 stycznia 2014

„Połączone wonie czekolady, wanilii, rozgrzanej miedzi i cynamonu odurzają wspaniale sugestywnie (...) Przenoszę się teraz. Jestem z Aztekami przy ich uświęconych obrzędach. Pokarm bogów kipi i pieni się w kielichach. Gorzki eliksir życia. Sodoma i Gomora przez słomkę...” - Błażej Popławski

Ona pyta Ty odpowiadasz. On pyta Ty odpowiadasz.
Zwykła kolejność rzeczy. Co jeśli sytuacja się obróci?

Kolejka zajęciowych odpytywanek.
Wyrafinowany sposób gnębienia.
Nie to żebyśmy byli bardzo źli.
To tylko tak na jednych zajęciach.
Może dwóch...

Rozkręcam machinę.
Zadaje niewinne pytanie.

Pytanie przekierowane do Nas. Piłeczka odbita. Sprytnie.
Osoba X z ławki Y.  Rozgląda się. Odpowiada.
Spogląda na grupę. Kiwanie głowami. Ukryte uśmiechy.
Ona chwali. Już niemalże wpisuje plusa za kazusa...
Gdy pan Z podnosi się z ławki. Poprawia.
Pani G. dodaje trzy grosze.

1:0 dla Nas. Gracie dalej?

Ty pytasz. Prowadzący nie odpowiada.
Słodkie spojrzenie oczu w górę. Na boki.
Chwila zawahania. Lekki uśmiech stresu.
Zapowietrzenie. Obserwujemy.Niczym hieny i harpie.
Wpatrzone 20 par oczu tylko w Ciebie.
Odpowiesz?-Nie wiem.
To nie wiesz. Spoczi.
I wychodzimy na zero.

Zero zero,a tymczasem to nie nasze ostatnie słowo.

Wariant:Nie wiem,ale sprawdzę. 
Już punktowany. Całe dwa.
Punkty dla niego.
Wbrew pozorom tak przegrywać.
To my lubimy. Suto punktem zarzucimy

To jest gra. Takie są zasady gry.
Zagrasz i Ty?

Gra giereczka. Indeksiki na stoliki.
I co grupo droga ma?
Pani magister no przecie nie pamięta już pani tego odpytywania pani na zajęciach,coooo?!

Sponsorem nieobecności wczorajszego śniadania były zajęcia na 7.15
Dzisiejsze śniadanie z sobie tylko znanym wdziękiem i nieogarem-przespałam.
Upiekłam za to brownie czekoladowe z kaszą. I dużą ilością kakao i czekolady.
I tak jakby ono robiło mi za śniadanie dzisiaj.



http://siaskowe-gotowanie.blogspot.com/2014/01/brownie-jaglane-z-orzchami-macadamia.html

8 komentarzy:

  1. Nigdy jeszcze nie robiłam żadnego brownie, ale uwielbiam takie wilgotne ciasta, więc na pewno byśmy się polubili ;) NIe gadaj, że masz indeks?! Pewnie nawet nie wiesz, co to takiego USOS :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam i indeks i internetowe ZUO jakim jest portal studenta.

      I ścigam podwójnie nauczycieli akademickich-by wszystko zgadzało się w indeksie papierowym i w indeksie elektronicznym :D

      Usuń
    2. u mnie też wciąż i indeks i usos. nie wiem, które gorsze

      Usuń
    3. Jak dla mnie Usos to największe zło ! Nie znoszę tego całego systemu i wolałabym biegać z indeksami niż użerać się z " cudem" techniki.. A tak mój indeksik biedny leży i się kurzy :(

      Usuń
  2. No nie, za ciekawość, chęć zdobycia wiedzy karać? Toż to nie fair! :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, jestem kołobrzeżanką ;) Chociaż paradoksalnie za morzem ani za Kołobrzegiem nie przepadam :) Bo kocham góry! Mogłabym zamieszkać tam na zawsze ;) A na kawę zawsze i wszędzie - z przyjemnością wpadnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nominowałam Cię do Liebster Blog. Będzie mi miło, jeśli odpowiesz na moje pytania :)
    http://sniadania-fate.blogspot.com/2014/01/268-z-jabuszkiem.html

    OdpowiedzUsuń

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - lubię wiedzieć kto mnie odwiedza i komentuje :)