niedziela, 27 lipca 2014

„Chcesz, więc piszę, ale - co na to poradzisz? Pewnie, że chciałabym przyjść do Ciebie albo żebyś Ty przyszedł. Chcę nic nie mówić, chcę słuchać. Chcę choć na chwilę pozbyć się tego wielkiego niepokoju, który jest gorszy niż choroba, który jest chorobą. Nikt nie wie nawet, czemu mi źle. Nawet - czy będzie lepiej. Jeśli znów nie będziesz pisał przez miesiąc, pewnie umrę, bo nie można tak ciągle czekać.”H.Poświatowska

Projekt śniadanie. Lipiec.
Weekend

Ryż z warzywami. Kanapki z masłem orzechowym. Kanapki z nutellą z awokado. Bułki z masłem,pomidorem,cebulą i dużą ilością pieprzu. Owoce z ogrodu. Ot najprostsze z możliwych wiejskich śniadaniowości


6 komentarzy:

  1. Wiejskie i jednocześnie najlepsze, czasami warto wrócić do takich smaków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Proste, a jakie smaczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha, takie śniadania są o prostu najlepsze! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. owoce z ogrodu po prostu nie mają sobie równych, takie śniadania można jeść codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam takie sniadania i jeszcze zapach pomidorów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko brzmi smakowicie, proste, a jednak - coś w tych śniadaniach jest :) I te świeże owoce :)

    OdpowiedzUsuń

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - lubię wiedzieć kto mnie odwiedza i komentuje :)