piątek, 22 sierpnia 2014

"Kiedy cierpimy - wykrzywiamy lekceważąco wargi. Kiedy przychodzi miłość-wzruszamy pogardliwie ramionami. Silni,cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami." Małgorzata Hilllar


Pisać o jedzeniu to tak jakby strzelić sobie w kolano.
Ale zastanawiam się czy to warto? O jedzeniu tak.
Bo pisać to warto. Chyba



Może kolacyjka dziś dla odmiany?

10 komentarzy:

  1. Warto, warto, a jak ;)
    Cudowna ta kolacyjka bo widzę mojego ulubieńca wśród warzyw!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak brokuł to udana kolacja.
    o wszystkim warto pisać, jak ma się talent, jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też dzisiaj kupiłam brokuła pięknego, niestety trzeba się będzie podzielić z rodziną...
    Drożdżówek już nie ma, ale mam niemieckie Milki od miłego pana, chcesz? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brokuł O.O Mamo, z chęcią przygarnę jednego (niejednego) ;-]

    OdpowiedzUsuń
  5. brokuł brokułem, ja jutro idę po kalafiora :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Surowy brokuł i zupa pomidorowa gorący kubek? Na dobrej drodze jesteś ;P
    A cytat... o matko tak okrutnie prawdziwy. W maskach ludzie chodzą i nie zauważają kiedy stają się one ich właściwą twarzą. Z grymasem, ironią, takich nieprzystępnych udają... Smutne. Aż mnie na refleksje naszło :P

    OdpowiedzUsuń
  7. "Silni,cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami." - w punkt
    ukradnę Ci kubek, okej?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze co do tych jagodzianek, zazdroszczę w takim razie takiego sklepu pod nosem! ;) A kolacje to jakoś najmniej lubiane przeze mnie posiłki, zawsze mam z nimi problem i chyba trochę po macoszemu je traktuję niestety.

    OdpowiedzUsuń

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - lubię wiedzieć kto mnie odwiedza i komentuje :)