środa, 10 września 2014

"- Jesteś psychopatą - Wolę określenie "człowiek z wyobraźnią" Becca Fitzpatrik

Projekt śniadanie.
Cynamonowa owsianka ugotowana wraz z bananem na mleku kokosowym.
Winogrona. Miód.Gorzka lidlowa czekolada bellarum.



Jak robię owsianki zapytano mnie kilka tygodni temu (sic!). Trudne pytanie. Naprawdę. W lipcu na wsi płatki się skończyły. A w najbliższych sklepach nie było tych moich. Najulubieńszych górskich. Lato w Gdańsku i Sopocie nie sprzyjało jedzeniu owsianych płatków górskich, bo chociaż nie znajdowałam się nad morzem tylko nad morską Zatoką(sic!) to jednak nie po drodze mi było z owsiankami. Dzisiaj jestem jeszcze w górach więc warto skrobnąć kilka słów i spełnić obietnicę. Tylko czy jest o czym pisać?

Akurat nie umiem dorobić owsiankom żadnej ideologii. Ani się zachwycić. Bo nie zachwyca. Jak to olalu przecież tysiąc razy olali tłumaczono, do łba wbijano, że zachwyca! No nie zachwyca. Problem

To dobre śniadanie. Chociaż znam ludzi wolących ją na kolację. Wystarczy pół szklanki mleka. Bądź dwie łychy mleczka jak dziś. Kilka łyżek płatków zalanych letnią wodą ze szczyptą soli i dużą dawką soku z cytryny. Przyprawy korzenne obowiązkowo dodane do roślinnego mleka. Gotowana do konsystencji łychostajnej. Koniecznie ze świeżymi owocami i miodkiem(zawiało Kubusiem Puchatkiem...ciut) bądź przesmażanymi na maśle bądź karmelizowanymi  w miodzie owocami.

Problem owsiankowy istnieje. Są fazy jedzenia jej codziennie. Są miesiące abstynencji gdy perspektywa szuflowania łyżką z miseczki wzbudza u mnie niesmak, niechęć, odrzucenie. Upupia. Sprowadza do sytuacji śniadaniowej dziecięcia. (chociaż nie katowano mnie owsianką w dzieciństwie.) Osoby niepełnosprawnej jedzeniowo. Przeklętej miseczki. Łyżeczki. Leci samoloooocik? A ja przecież mam stałe zęby, od dawna już nie mleczne, wołające o stałe pokarmy. Nie, bo nie. Po prostu.

 Pewnego dnia zjadam jednak owsiankę wieczorem i powracam do fazy lubienia ( nie mylić z uwielbieniem) i gotowania jej bliskiej osobie na kolację zalewając jednocześnie kolejną porcję na rano, na śniadanie...

7 komentarzy:

  1. Cytat dziś taki prawdziwy! A owsianka bezbłędna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. owsianka czy na śniadanie czy na kolacje, dla mnie zawsze będzie najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro robisz w taki sposób owsianki to nic dziwnego,że nie zachwycają. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może, to jaką owsiankę polecasz by zachwycała?
      tylko taką by nie spędzać przy jej przygotowaniu godziny :)

      Usuń
  4. cieszę się, że mój tekst Ci trochę pomógł :)

    OdpowiedzUsuń

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - lubię wiedzieć kto mnie odwiedza i komentuje :)