czwartek, 18 września 2014

„Wszyscy siedzimy na krawędzi strachu i tęsknoty, zasłaniamy się prozą cynizmu, i w jedynie słusznym osądzie wpadamy we własne projekcje. Zakochanie się jest tylko emocją ,która zazdrośnie szuka swojej tożsamości i myląc słowa wpada w zwykłą perwersje.Tam są tylko egoistyczne chwile. Uwolnijmy wrażliwe serca z kagańców by pokazały nam prawdę o nas samych. Miłośc jest służbą,nie uczuciem. Dotknięcie tej różnicy dopiero zbliża nas do szczęścia wyrażanego także przyspieszonym oddechem podniecenia. Krytykanctwo obnaża nasze kompleksy,które jak widac są bezsenne.W klatce też można byc wolnym. Stań pod krzyżem Chrystusa a zobaczysz jaki ma to smak. Panno ,,Kimkolwiek Jesteś,, dobrze,że Jesteś. "Truman Capote "Śniadanie u Tiffany'ego"

Łapiemy jeszcze odrobinę lata wśród spadających liści z krzewów i drzew. Zrywamy jagody. Jemy jeżyny. Nie wiemy czy to polskie czy to może już czeskie owoce. Pijemy wino w kubkach po kawie. Rozpasamy się jeszcze resztką polskich truskawek. Pieczemy drożdżówki i herbaciany tort. W nocy leci Potter. W dzień gdzieś w tle piekli się Gordon Ramsay,kiedy ucinamy sobie drzemkę. Jemy. Ciągle jemy. Jak zwykle zresztą na przemian. Polski z Orientalnym obiadem. Czekolada,kanapki,kawa. A reszta to przecież tylko kawa...zostanie milczeniem ;) Selfie w brudnym  piekarniku powiedzą Wam wszystko-któż inny by na nie wpadł jak nie My? Bo jak nie My to kto? W końcu nie mamy nic do stracenia

Jem śniadania z kotem bądź dwoma, dietetykiem,owczarkami...Zdecydowanie odpoczęłam. OMG ja? Siaśka demoralizuje ludzi. Seriously.





5 komentarzy:

  1. Jej, ale wspaniałe chwile na koniec lata Wam się trafiły. Więcej takich życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Towarzystwo do śniadań wyborowe w takim razie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tydzień na wsi zaliczony.
    Wyściskaj owczarki, Rudego i resztę :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój ostatni tydzień wyglądał podobnie tyle, że w Londynie i Potter w nocy był obowiązkowy a w dzień leciał cały czas Polsat Food :D Zaś wino w kubkach po kawie zostawiam na prawdziwe jesienne wieczory, oczywiście grzane z dodatkiem przypraw korzennych <3

    OdpowiedzUsuń

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - lubię wiedzieć kto mnie odwiedza i komentuje :)