piątek, 14 listopada 2014

''Budzisz się rano i masz do dyspozycji albo nieokreślony lęk, albo smutek. A czasami jedno i drugie. Chciałbym obudzić się pogodnym i uśmiechniętym lub przynajmniej obojętnym, ale jedyne, na co mogę liczyć, to wybór między trwogą a rozpaczą oraz nadzieja, że nie zwariuję do reszty.'' Jarosław Grzędowicz

projekt śniadanie.
wczorajsze i dzisiejsze. tak samo
pierogi ruskie i z mięsem,ogórki kiszone, pomidorki



i wstaję wcześniej celebrując chwile z kodeksem pracy i śniadaniem w łóżku
dorabiam kawę,leniwie wybierając z misy kolejną malinówkę do zjedzenia
i nagle staje się dziewiąta rano,nagle trzeba już z domu wyjść...

4 komentarze:

  1. Podziwiam tych, którzy zajadają się ruskimi! Mnie one przez gardło przejść nie chcą :P

    OdpowiedzUsuń
  2. O, pierogi na śniadanie, u mnie by nie przeszły ;D Jakoś mi nie pasują do porannego posiłku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kodeks pracy.... nie lubiłam!:)

    Cytat znów do zapisania. Hm.... gdzie ja mam długopis...
    Mam!
    Piszę!

    OdpowiedzUsuń

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - lubię wiedzieć kto mnie odwiedza i komentuje :)