czwartek, 17 grudnia 2015

Do widzenia. "A ja jestem, proszę pana, na zakręcie." Agnieszka Osiecka


Pora wracać. Pora już iść.
Bo ja jestem proszę państwa na zakręcie
i w moim życiu zaczynam kolejny rozdział.
A może nawet kolejny tom życiowej książki?
Wyrosłam. Zmieniłam się. Pozwoliłam by
moje życie wywróciło się do góry nogami.

Dziękuję,że ze mną tutaj tyle byliście.
No to cześć! 

ostatni cytat tutaj dopóki nie wymyślę co z tym miejscem zrobić :)




wtorek, 27 października 2015

"Pamiętacie, kiedy byliście małymi dziećmi i wierzyliście w bajki, marzyliście o tym, jakie będzie wasze życie? Biała sukienka, książę z bajki, który zaniesie was do zamku na wzgórzu. Leżeliście w nocy w łóżku, zamykaliście oczy i całkowicie, niezaprzeczalnie w to wierzyliście... Święty Mikołaj, Zębowa Wróżka, książę z bajki... byli na wyciągnięcie ręki. Ostatecznie dorastacie. Pewnego dnia otwieracie oczy, a bajki znikają. Większość ludzi zamienia je na rzeczy i ludzi, którym mogą ufać, ale rzecz w tym, że trudno całkowicie zrezygnować z bajek, bo prawie każdy nadal chowa w sobie iskierkę nadziei, że któregoś dnia otworzy oczy i to wszystko stanie się prawdą.[...] Pod koniec dnia, wiara to zabawna rzecz. Pojawia się, kiedy tak naprawdę tego nie oczekujesz. To tak, jakbyś pewnego dnia odkrył, że baśń może się nieco różnić od twoich wyobrażeń. Zamek, cóż, może nie być zamkiem. I nie jest ważne "długo i szczęśliwie", ale "szczęśliwie" teraz. Widzicie … Tylko od wielkiego święta, ludzie cię zaskoczą, i raz na jakiś czas człowiek może sprawić, że odbierze Ci mowę" - Greys Anatomy



Jesienne bajki szeptane do ucha w wieku dwudziestu dwu lat brzmią zupełnie inaczej niż kiedyś.
 Po prostu budzisz się w jesienny mglisty ranek,a bajka szeptana do ucha przed snem okazuje się prawdą. Odbiera Ci mowę. Przecież niemalże wszystko zależy od opowiadającego bajkę, prawda?



czwartek, 10 września 2015

Wcale jeszcze wtedy nie wiedziałam, że jestem w nim zakochana. (...) Tylko po prostu nie mogłam przeżyć nawet kilku dni bez niego. — "Opium w rosole"- Małgorzata Musierowicz

Projekt śniadanie. Wiejskie.
Chleb oliwski (przepis TU) masło, konfitury,
wiejska kiełbasa, żółty ser, pomidory...
Kawa, herbata. Na deser ciastka.

Poranne pieczenie.Domowe wspólne śniadania.
Górskie wycieczki.Konfitury. Gofry. Jagodzianki.
Wiejskie wędliny. Czeskie czekolady. Koty. Psy. Jeże.
Stonoga na szlaku i buszowanie w krzakach jagód
Tuż po ulewie tęcza,leśne maliny smakują najlepiej.

Mój chłopak oświadczył...,że stąd nie wyjeżdża.



poniedziałek, 7 września 2015

"Przysięgam uroczyście, że knuje coś niedobrego." Joanne Kathleen Rowling – Harry Potter i Więzień Azkabanu

Moje idealne plany na dzień pod kocem z Harrym Potterem i berlińską czekoladą rozwiał wiatr. Zacinający w szyby deszcz sprowadził na wieś wszędobylskie małe chłopięce łapki pochłaniające kolejne kawałki ciasta,  roznoszące okruchy paluszków, danonków jedzonych wespół zespół z psem,  i bezwzględnie żądających pizzy. Kolejne kubki kakao z kolorowymi słomkami przerywane siorbaniem, głośnym śmiechem i kilkoma łzami. Przepychanki braci.Wspólne pieczenie pizzy. Migające smartfony. Uciekający jak najdalej kot.Kolorowe bajki...

Ale...już niedługo Starszy skończy 11 lat. Drogi kuzynie pora Cię wtajemniczyć. Wprawdzie nie dostaniesz listu z Hogwartu,ale magiczną książkę... Nie możesz być przecież mugolem!



kadr z filmu \Harry Potter i Kamień Filozoficny

czwartek, 13 sierpnia 2015

Pierwsza zasada życia. Rób rzeczy których się boisz. — Rebecka Michaelson

w upalne,parne dni czuję się jak trzynaście razy z rzędu zmięta w kulkę kartka papieru
i rozwinięta
zwinięta
po prostu wymięta


   upał nie zaślepia
nie przysłania tego co robię.
sama sobie trochę zazdroszczę.
miłego dnia!.

to nie czereśnie to mini dziko rosnące śliwki



wtorek, 16 czerwca 2015

Wcale jeszcze wtedy nie wiedziałam, że jestem w nim zakochana. (...) Tylko po prostu nie mogłam przeżyć nawet kilku dni bez niego. — "Opium w rosole"- Małgorzata Musierowicz


W czasie sesji bądź intensywniejszych projektów czuję,że mnie nie ma.
Nie ma olali. Jest tylko wydmuszka człowieka. Skorupka.

Dzielę się śniadaniem. Ale nie emocjami.
Zauważyłam ostatnio,że nie umiem pisać.
Nie umiem czytać, cieszyć się książką.
Bawić słowem. Tulić myśli do snu.


Nie nadążam za strumieniem myśli.
Chociaż się staram porządkować je na bieżąco


Pod wpływem stresu,uciekającego czasu i ogromu podręczników
Jakoś tak ciężko.

projekt śniadanie.

Budyniowa owsianka. Taka sama jedzona od kilku dni. Na mleku ryżowym z odrobiną proszku budyniowego śmietankowego. Dodane dwie garści truskawek (wyjadane palcami zanim jeszcze zrobię zdjęcie) odrobina dżemu i masła orzechowego.

Jedzona w łóżku na podkładce z Andrzejem...znaczy się w towarzystwie podręcznika ulubionego...

poniedziałek, 8 czerwca 2015

"Przyjaciele moi i przyjaciółki!Nie odkładajcie na później ani piosenek, ani egzaminów, ani dentysty, a przede wszystkim nie odkładajcie na później miłości.Nie mówcie jej "przyjdź jutro, przyjdź pojutrze, dziś nie mam dla ciebie czasu". Bo może się zdarzyć, że otworzysz drzwi, a tam stoi zziębnięta staruszka i mówi "Przepraszam, musiałam pomylić adres..." I pstryk, iskierka gaśnie." Agnieszka Osiecka "Rozmowy w tańcu"

Mam nieodparte wrażenie, że nadszedł już koniec pewnej przygody .
Wszystko włącznie ze mną jest inne.A jednocześnie trochę szkoda.
Tego miejsca. Bo jest tak zaniedbane. I pisania.

Póki co studia absorbują trochę za bardzo.
Tak samo jak miłość,przyjaźń,praca i sny.

Zostawiam Was na trochę.
Nie martwcie się - wrócę.
Zawsze wracam gdy zatęsknię.

Oznaki życia będą pewnie na instagramie bądź facebooku.



sobota, 6 czerwca 2015

"Umysł jest jak parasol - najlepiej funkcjonuje, kiedy jest otwarty." Walter Gropius

Mam wiele planów,a co za tym idzie rzeczy do zrobienia.
Przedostatnia(oby!) sesja w moim życiu jak zwykle stopuje.
Chłodzi zamiary. Ostudza ego. Razi brawurą. Upupia.
I dobrze to i źle. Trochę mi czerwiec marnuje i plany.
I ratuje mnie przed sparzeniem się słońcem
Swoimi burzami. Chmurami.
Kotłują się myśli w duszne pochmurne popołudnie.
Pełne nadziei gdy pada pierwszy letni orzeźwiający deszcz.
Czerwce to takie pięknie smaczne miesiące w życiu człowieka.
Dla duszy. I ciała.

Muszę wyfrunąć. Już pora,bo męczę się. Nie potrafię pisać jak kiedyś.
Wciąż mowa o eliminowaniu konkurencji, ocenach, strategiach działania.
A ja żyję raczej praktykami,pracą,swoim związkiem. Poezja i proza życia.
Zwyczajna. Konwalie w szklance,bo nadal nie dorobiłam się wazonu.
Potrzebuję oddechu.

Otworzyłam serce, otworzyłam umysł. Lepiej funkcjonuję.
Jednak zaczynam wtedy widzieć coś więcej.
Wyglądam przez okna, wysuwam się poza mój bezpieczny świat.
I martwi mnie to co widzę.




sobota, 30 maja 2015

"Każde marzenie (...) jest uczciwe. Samo słowo m a r z e n i e jest uczciwe. Nieuczciwe mogą być myśli, pragnienia, dążenia, lecz marzenie pozostanie, czyste, nawet wtedy, kiedy inni wdepczą ci je w błoto." Marek Hłasko

Tracę wiele:
cierpliwości
serca
nerwów
nadziei
łez
potu
krwi
polotu
chęci

    Dostaję wiele:
dobrych słów
kwiatów
roznaczarowań
truskawek
soków
cierpliwości
niesprawiedliwości
przyjaźni
życzliwości
troski
miłości


Bilans zysków i strat zrobiony.
Rozczarowania vs miłość,wiara,nadzieja i dobrzy ludzie wokół.
Warto.






Projekt śniadanie.
owsianka